Świątynie Bagan o wschodzie słońca, Mjanma

"Kiedy raz Cię Wschód zawoła, na nic później cały świat"

Etykieta

Chiny

Siedem dni w Litang

Może nie brzmi tak imponująco jak siedem lat w Tybecie, ale i tak trzeba tu przyjechać, bo Litang to ostatni bastion kultury tybetańskiej po chińskiej stronie - ostoja tradycji Tybetańczyków żyjących poza regionem autonomiczym.To miasteczko inne niż wszystko, co do tej pory widzieliśmy! Pełne autentyczności, surowego piękna i swojskiego życia codziennego, ale przede wszystkim słynące z niesamowitego obrzędu - Podniebnego Pogrzebu... w którym mieliśmy zaszczyt brać udział. Z relacji dowiecie się jak dojechać do Litang, co warto tam zobaczyć, a dla ludzi o mocnych nerwach opis tybetańskiego pochówku z udziałem dzikich sępów.

W poszukiwaniu Shangri La

Po wędrówce Wąwozem Skaczącego Tygrysa dalej pozostajemy w świecie legend i mitów, ponieważ naszą kolejną destynacją zostało Shangri-la. I chociaż nie chodzi o mityczną, zaginioną krainę z powieści, to chińskie miasto o tej samej nazwie stanowi przedmurze Tybetu. Dlatego w nas wywoływało emocje nie mniejsze niż wizje złotego miasta pośród dżungli! Czy rzeczywiście można tam odnaleźć ślady pradawnych wierzeń i nauk Dalajlamy, czy też sama miejscowość jest na wskroś turystyczna, tak jak zabieg zmiany nazwy miasta? Krótki przewodnik po głównych atrakacjach miasteczka, w tym parę słów o tybetańskiej kuchni i o tym, że nawet jadąc w tropiki zawsze warto mieć ze sobą kurtkę.

Wąwóz skaczącego tygrysa

Zwiedzając prowincję Junnan nie sposób pominąć jej najsłynnieszej atrakcji - Wąwozu Skaczącego Tygrysa! Ten jeden z najgłębszych w Azji kanionów kusi obietnicą przygody wśród gór i lasów z widokiem na legendarną rzekę Jangcy. Popularna wśród piechurów trasa ponoć należy do najpiękniejszych w Chinach, a legenda o miejsowym tygrysie tylko podkręca wyobraźnię - postanowiliśmy się przekonać ile prawdy mają w sobie ludowe i turystyczne podania... Podpowiadamy jak się dostać do wąwozu, jak poradzić sobie z bagażem, gdzie nocować i jakie pułapki czekają na turystów na szlaku.

Bajkowe starówki Dali i Lijiang

Nasz pierwszy chiński kierunek - prowinacja Junnan, którą wszyscy słusznie kojarzą z herbatą. Jak się jednak okazuje, region słynie też ze starych miast, gdzie czas się zatrzymał i pomalował wszystko na biało i na niebiesko. W Dali i Lijiang można poczuć się jak w chińskiej bajce, wystarczy przejść się klimatycznymi uliczkami i poznać kulturę lokalnych mniejszości etnicznych. Parę słów o architekturze i zwyczajach ludności Bai i Naxi, co nas urzekło, a co zasmuciło w górskich miasteczkach oraz dowody, że szok kulturowy może dopaść nawet w... naturze.

Jesteśmy w Chinach!

Od lat byliśmy zafascynowani Chinami - to jedna z kolebek cywilizacji i kultura, która miała największy wpływ na dzieje i tradycje całej Azji. Już na sam dźwięk słowa ,,Azja" jest najczęściej pierwszym skojarzeniem - jakby cały kontynent składał się tylko z jednego kraju. A przecież można śmiało powiedzieć, że Chiny są tak zróżnicowane kulturowo i krajobrazowo, że same są jak kontynent! Kraju Środka nie mogło więc zabraknąć na naszej trasie mimo, że oprócz zachwytu budzi też niepokój... Postanowiliśmy się zorientować czy słusznie i spędzić tu kilka miesięcy. Podpowiadamy jak zorganizować wizę do Chin, na co trzeba zwrócić uwagę i jaki spotkał nas pierwszy szok kulturowy… a nawet kilka.