Etykieta
Junnan
W poszukiwaniu Shangri La
Po wędrówce Wąwozem Skaczącego Tygrysa dalej pozostajemy w świecie legend i mitów, ponieważ naszą kolejną destynacją zostało Shangri-la. I chociaż nie chodzi o mityczną, zaginioną krainę z powieści, to chińskie miasto o tej samej nazwie stanowi przedmurze Tybetu. Dlatego w nas wywoływało emocje nie mniejsze niż wizje złotego miasta pośród dżungli! Czy rzeczywiście można tam odnaleźć ślady pradawnych wierzeń i nauk Dalajlamy, czy też sama miejscowość jest na wskroś turystyczna, tak jak zabieg zmiany nazwy miasta? Krótki przewodnik po głównych atrakacjach miasteczka, w tym parę słów o tybetańskiej kuchni i o tym, że nawet jadąc w tropiki zawsze warto mieć ze sobą kurtkę.
Wąwóz skaczącego tygrysa
Zwiedzając prowincję Junnan nie sposób pominąć jej najsłynnieszej atrakcji - Wąwozu Skaczącego Tygrysa! Ten jeden z najgłębszych w Azji kanionów kusi obietnicą przygody wśród gór i lasów z widokiem na legendarną rzekę Jangcy. Popularna wśród piechurów trasa ponoć należy do najpiękniejszych w Chinach, a legenda o miejsowym tygrysie tylko podkręca wyobraźnię - postanowiliśmy się przekonać ile prawdy mają w sobie ludowe i turystyczne podania... Podpowiadamy jak się dostać do wąwozu, jak poradzić sobie z bagażem, gdzie nocować i jakie pułapki czekają na turystów na szlaku.
Bajkowe starówki Dali i Lijiang
Nasz pierwszy chiński kierunek - prowinacja Junnan, którą wszyscy słusznie kojarzą z herbatą. Jak się jednak okazuje, region słynie też ze starych miast, gdzie czas się zatrzymał i pomalował wszystko na biało i na niebiesko. W Dali i Lijiang można poczuć się jak w chińskiej bajce, wystarczy przejść się klimatycznymi uliczkami i poznać kulturę lokalnych mniejszości etnicznych. Parę słów o architekturze i zwyczajach ludności Bai i Naxi, co nas urzekło, a co zasmuciło w górskich miasteczkach oraz dowody, że szok kulturowy może dopaść nawet w... naturze.