Etykieta
Sulawesi
Magia i atrakcje Gorontalo
Gorontalo może wydawać się niepozornym miejscem na pierwszy rzut oka, ale nie dajcie się zwieść... Już rok temu pisaliśmy o panującej tam magii, a jej siła okazała się tak wielka, że ściągnęła nas po roku w to samo miejsce! Tym razem mieliśmy okazję nie tylko odwiedzić starych przyjaciół, ale też zobaczyć na własne oczy magiczne obrzędy i wsiąknąć w lokalną kulturę. Pokażemy Wam przy okazji co można zwiedzać w okolicach Gorontalo i na czym polega największy urok indonezyjskich wsi. Opowiadamy o stosunku Indonezyjczyków do magii, zdradzamy kulisy szamańskiej medycyny i domowych rytuałów oraz pokazujemy gdzie będąc w okolicy warto wybrać się na wycieczkę.
Wszystkie drogi prowadzą do Gorontalo
Parę razy narzekaliśmy na Indonezyjczyków, ale musieliśmy zmienić zdanie - Gorontalo to miejsce magiczne, które uwodzi czymś tak prostym jak ludzka życzliwość. Mieliśmy zostać 2 dni... zostaliśmy 8 i dalej za mało! Czy można poczuć się jak w domu będąc daleko? Czy można zżyć się z zupełnie obcymi osobami w zaledwie 8 dni? To chyba jakieś czary... a my z przyjemnością daliśmy rzucić na siebie urok, przez co pożegnanie z Indonezją było bardzo bolesne.
Kadidiri Paradise
Czy morscy cyganie istnieją? I czy są jak świnka morska - czyli ani świnka ani morska? Wprawny eksplorator i etnolog w celu sprawdzenia przeprowadziliby badania terenowe, a my postanowiliśmy po prostu wpaść i się przywitać. Przy okazji udało nam sie poobcować z pierwotną naturą Wysp Togian i kolejną porcją krajobrazów jak z bajki. Oczywiście jak zawsze nie obyło się bez problemów... Co ma do zaoferowania indonezyjski raj dla nurków osobom, które nie zamierzają w nim nurkować? O tym przeczytacie we wpisie.
Tana Toraja – kraina śmierci
Lecieliśmy na Sulawesi bardzo podekscytowani. Sama nazwa brzmi egzotycznie i tajemniczo, a naszą wyobraźnię dodatkowo podkręcały informacje, które czytaliśmy przed wyjazdem - o dziewiczej przyrodzie, małej ilości turystów i pradawnych tradycjach pogrzebowych. Krwawe konflikty etniczne w przeszłości oraz niedawne trzęsienie ziemi i tsunami w okolicach Palu też nie były bez znaczenia - czuliśmy adrenalinę, że jedziemy w tak niestabilny region. Może to szalone, możnie nieodpowiedzialne, ale nie żałujemy naszej decyzji, bo to co zobaczyliśmy powaliło nas na kolana!